Od kuchennego blatu do gabinetu dietetyka
Moja przygoda z dietetyką nie zaczęła się w sali wykładowej, ale przy drewnianym blacie w małej kuchni. To tam, latem studenckich wakacji, po raz pierwszy zrozumiałem, że żywność to nie tylko paliwo. Miałem w rodzinie pierwszego pacjenta – wujka z cukrzycą typu 2. Zamiast kolejnego "będzie dobrze", usiadłem z nim, przejrzałem lodówkę i zrobiliśmy listę zakupów. To był pierwszy eksperyment: jak zamienić strach w konkretną, smaczną zmianę.
To doświadczenie przelało czarę. Zrozumiałem, że dietetyka to nie tabele kalorii, ale rozmowa, wsparcie i znajomość mechanizmów. Dlatego wybrałem studia na kierunku Dietetyka, by połączyć "życiowe" doświadczenie z solidnym fundamentem naukowym. Dziś wiem, że skuteczna kuracja zaczyna się od konkretnych produktów, nie od liczb na wadze.
Dziś, po latach praktyki, moja filozofia jest prosta: jedzenie jest fundamentem zdrowia, a nie jego ozdobą. Pracowałem w cateringach dietetycznych, prowadziłem warsztaty dla firm, a przede wszystkim – towarzyszę pacjentom w ich codziennych wyborach. Wiem, że pierwszy krok bywa trudny, ale jestem tu, by go ułatwić.
Dlaczego elastyczność jest ważniejsza niż perfekcja
Co wyróżnia moje podejście do żywienia
-
Metoda małych kroków: Zamiast rewolucji, zmieniamy jeden nawyk tygodniowo. To przynosi trwałe efekty bez stresu.
-
Personalizacja: Plan oparty na Twoim stylu życia, preferencjach i celach – nie na szablonach.
-
Edukacja: Uczę czytać etykiety i rozumieć mechanizmy, zamiast narzucać zakazy.
-
Wsparcie online: Jesteśmy w kontakcie mailowym między wizytami – nie zostawiam Cię samego.
Zaufanie, które buduję – od pierwszego spotkania
Pierwsza konsultacja to nie egzamin, a rozmowa. Zaczynamy od szczegółowego wywiadu: co lubisz jeść, kiedy masz czas na gotowanie, co sprawia Ci trudność. Nie ma niespodzianek – na końcu spotkania otrzymujesz przejrzysty plan działania.
Praktyka wygląda tak: dostajesz przykładowy dzień, prostą listę zakupów i 3-4 sprawdzone przepisy. Nie jest to "gotowiec" – to baza, którą modyfikujemy w razie potrzeb. Kontakt między wizytami to krótkie maile i sprawdzenia, jak idzie wprowadzanie zmian.
"Gabinet to miejsce dialogu, a nie oceny. Twoje cele i moja wiedza – to partnerstwo."
Ważne: jeśli dieta nie wystarczy, kieruję do lekarza. Pracuję z osobami z Hashimoto, insulinoopornością, nadwagą, ale wiem też, kiedy wsparcie dietetyka nie jest pierwszym krokiem. Dyskrecja i komfort psychiczny to podstawa.
FAQ w treści:
- • Kamera? Niekonieczna – wystarczy mikrofon.
- • Faktura? Tak, na życzenie.
- • Bezpieczeństwo? Pełna dyskrecja.
Kiedy konsultacja dietetyczna jest dobrym wyborem?
Zaznacz kryteria, które Cię opisują, aby sprawdzić, czy jestem w stanie pomóc.
Twoje kryteria:
Zaznacz powyższe opcje, aby zobaczyć dopasowanie.
Słownik pojęć (z moim komentarzem)
- Insulinooporność
- Dietetyk radzi: To nie wyrok. Często da się "odwrócić" styl życia. Suplementy to dodatek, nie fundament.
- Kaloria vs. Skład
- Dietetyk radzi: Kalorie są ważne, ale skład decyduje o zdrowiu. 200 kcal z orzechów to nie to samo, co 200 kcal z cukru.
- Detoks
- Dietetyk radzi: Słowo marketingowe. Twoja wątroba "detoksuje" się sama. Wolę uczyć, jak jej nie obciążać.
- Indywidualny plan
- Dietetyk radzi: To nie kopia-wklejka. To adaptacja do Twojego dnia, smaków i portfela. Bez tego nie działa.
Scenariusz: Pracownik biurowy
Profil: Marek, 34 lata, praca siedząca, "brak czasu". Cel: zrzucić 10 kg i poprawić cholesterol.
Wyzwanie: Zamawiał fast-foody do biura. Myślał, że musi "gotować 2 godziny dziennie".
Rozwiązanie: Nauczyliśmy go 15-minutowych obiadów (np. kurczak + mrożonka + ryż w szybkowarze). Zmieniliśmy choices w dostawach. 4 kg w pierwszy miesiąc bez głodu.
*Imię zmienione. Wyniki indywidualne, historia ilustruje proces.
Masz pytania? Zobaczmy, co możemy zrobić.
Pierwsza rozmowa trwa 15 minut i jest bezpłatna. Sprawdźmy, czy moje kompetencje pasują do Twoich potrzeb.